Do tego posta zbierałam się przez naprawdę długi czas, za nic nie wiedziałam jak zacząć, jak skończyć oraz co powiedzieć, tak by was zachęcić do tej notki jak i całego bloga.
Początki bywają różne. Raz jest łatwo, innym razem zupełnie odwrotnie, a czasami zupełnie nie wiesz jak to wszystko zacząć. No bo w końcu pierwsze wrażenie jest najważniejsze.|
Wiele osób prowadzi lub prowadziło albo zamierza prowadzić, blogi tematyczne: Zwierzęta, moda, life style, fotograficzne i wiele innych. Sama już kilka razy próbowałam swojej przygody na blogerze jak i innych stronach z różnymi tematykami. Jenak każdy temat... po jakimś czasie się wyczerpywał, przez co przez czasami naprawdę długi czas nie miałam o czym pisać, lub nie wiedziałam jak daną sytuację opisać. Nie ukrywam, że pisząc to czuje się identycznie.
Aż pewnego razu przyszedł do mnie Pan pomysł, trzepnął mnie w czerep i rzedł: A może tak to wszystko połączyć? Trochę tego, trochę tamtego i jest!
No to czemu by nie?
Choć do końca nie wiem, co ma być głównym motywem tego bloga, sądzę, że jednym z jego bohaterów będzie życie codzienne, a raczej ciekawsze wydarzenia (których raczej za dużo nie ma...) z mojego życia, częste rozterki, które mnie łapią wieczorem i w miarę ciekawym opisie chciałabym je przekazać dalej, czy też pokazanie moich jakże amatorskich zdjęć, które głównie pokazują jakieś liście, kwiatki i inne rzeczy z otaczającej mnie natury.
Jako, że ten blog chcę wziąć na poważnie i prowadzić go do samego końca, który jest gdzieś tam chen daleko, to także chciałam postawić sobie małe wyzwanie książkowe, z racji, że ostatnio za mało czytam. Oraz drugie wyzwanie pisarskie.
Tak jak pierwsze będzie polegało na czytaniu książek branych się pod dany punkt, a potem podjętych recenzji, które znajdą się na tym blogu. Tak drugie wyzwanie, będzie polegało na tym bym wysiliła swoje szare komórki i wyciągnęła z jaskini wenę za pomocą pisania Opowiadania (bądź fanfiction), bo książką tego nazwać nie można, a w każdy weekend dodawanie rozdziału.
Oprócz tych paru rzeczy kiedyś, ktoś może znajdzie jakieś DIY, nie zawsze normalne. Jeszcze głębiej jak zacznie kopać może się pojawi "Haul" (chyba w akcie desperacji), lub to jak się "chwalę" rysunkami, które dostały tą szanse ujrzenia światła dziennego.
Pierwsze posty zazwyczaj są nudne, organizacyjne, wyjaśniające to i owo. Tak też i było tym razem, jednak mam nadzieje, że tym długim wstępem nikogo nie zniechęciłam i zostaniecie na dłużej.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz